Konbanwa!
Wreszcie nadeszła ta chwila. Co prawda – akurat nie to miało być moim pierwszym dziełem do czasówki i hardsubów, ale opening chińskiej dramy Prince of Tennis też jest dobry. Zaczęło się pod presją chwili. Zobaczyłam pierwszy odcinek, mało co nie opluwając się słysząc chiński język. Doprawdy, chyba najśmieszniejszy, jaki można poznać. Istne “czing czang czong” ;3 I nie mam tu zamiaru obrażać Chińczyków, nie interesuje się tym krajem, więc nic więcej powiedzieć nie mogę :p Wpadł mi do głowy szalony pomysł: a czemu by nie spróbować swoich sił? W końcu i tak razem z Pauli czekałam na wyjście pewnej rzeczy, żeby zacząć ją tłumaczyć.
Ach, już was nie trzymam w niepewności. Oto linki, gdzie możecie zobaczyć pracę moją i Pauli:
I jak? Zgadzam się z góry, że jest dużo niedociągnięć. Jednak na swoją obronę mogę dodać, że to mój pierwszy sub. Liczę, że w komentarzach wymienicie co jest źle, a co (o ile coś będzie) dobrze.
Tłumaczenie: Pauli
Timing: Shiro
Sayo~
Najprędzej to będzie coś nie tak z moim tłumaczeniem ;P Ale próbować można!
Dobra~ bo ja się uczyć miałam >.> ;P
Japonia 20 w rankingu FIFA… to jakaś pomyłka
Co ma piernik do wiatraka ? xD
A po drugie, 17, a nie 20 ;3
Ściągnęłam, obejrzałam i wypada coś napisać:P Co do tłumaczenia to ja chińskiego nie znam, więc za wiele powiedzieć nie mogę… Ale jak je czytam to wydaje mi się spoko:) Czasówka też jest ok, więc teraz możesz zacząć bawić się czcionką i stawiać sobie poprzeczkę wyżej:)
Jedno do czego mam zastrzeżenia, to jak Ci już mówiłam, jakość klipu. Bo oglądający nie wie, czy klip można znaleźć w lepszej jakości, czy nie, on ma wymagania i kropka:P
Powodzenia w dalszej pracy:)