Shirohotaru's Blog

Just another WordPress.com site

Polecamy Styczeń 26, 2011

Filed under: Uncategorized — shirohotaru @ 5:19 pm

Hej.
To już druga odsłona “Polecamy”. Dzisiaj również dwa, ciekawe blogi. Z czego jeden już znacie. Na pierwszy wpadłam całkiem przypadkiem, szukając informacji o PoT. Trafiłam tam na opowieść yaoi z bohaterami (Ryoma oraz Ryoga) wcześniej wymienionego anime&manga. Do rzeczy. Dodatkowo pewne forum. Ot tak, bo dobrą robotę robią ;)

Fantazje Yaoistki
Autor/ka: Yaoistka
Typ bloga: Krótkie historyjki związane z poszczególnymi anime&mangą

Chyba sam tytuł bloga wyjaśnia co możecie tam znaleźć. Osobiście fanką Yaoi nie jestem, ale podziwiam styl pisania autorki. Ma bardzo prosty język, jednak umie opisać rzeczy zwyczajne w sposób, którego ja jeszcze nie pojęłam. Magicznie. Tak mogę to określić. Z miłą chęcią przeczytałam kolejne krótkie historyjki, luźno powiązane z różnymi anime. Co mogę jeszcze dodać? Może życzenia dla dziewczyny, która poświęca czas na prowadzenie dobrego miejsca w sieci ;3 Tak trzymaj!

Tenipuri! Let’s Go!!
Autor/ka: Pauli343
Typ bloga: W całości poświęcony anime&mandze Prince of Tennis (Tennis no Oujisama)

Zmiana strony, jednak sam sens bloga pozostaje bez zmian. Zmieniona szata graficzna i ostre wzięcie się do roboty – tak trzeba to nazwać. Znajomość moja z autorką jest… Jest zajefajna, co się będę z tym kryć. Nie prosiła mnie o kolejne polecenie, jednak czuje się zobowiązana do takiego niecnego czynu ;> Warto dodać, że coś szykujemy dla fanów PoT. “Umowa spisana po pijaku”, nie ? Cud, miód i fistaszki.

JuniorFanSubs
Autor/ka: Grupa Junior Fan Subs
Typ strony: Napisy do azjatyckich dram

Czemu polecam? A bo mam duży sentyment do tego forum. Fajni ludzie, zawsze doradzą i, co najważniejsze, nie wyśmieją cię za poglądy czy zainteresowania (przykład? Ok. Jestem jedną z nielicznych tam, co nie umieją się do Korei przekonać. Nie odczuwam przez to żadnej presji, jak i nie chęci do mej osoby ;>). Można porozmawiać na róóóóóżne tematy, nie tylko te związane z Azją. Stamtąd również ściągnęłam moją ulubioną dramę (chociaż tak skopanego końca w życiu nie widziałam…) – Tokyo Ghost Trip. Renn! To wszystko wyjaśnia. Zapraszam z całego serca, bo warto zaglądnąć. A może akurat poczujesz to “coś” i pomożesz w tłumaczeniu swoich ukochanych dram? ;)

Sayo!

 

Takie tam… Styczeń 25, 2011

Filed under: Uncategorized — shirohotaru @ 9:48 pm
Tags: , ,

Minna! Konbanwa!

Wena zawsze pojawia się wieczorem, co mnie denerwuje okropnie… “Mogłabym napisać książkę”, jak to ujęła kiedyś Madzia (której życzę szybkiego powrotu do zdrowia!). Ale chyba nie o tym chciałam napisać. Nie jestem zadowolona, że o tej porze siedzę przed laptopem, szczególnie, jeśli mam na 8 do szkoły. Dobra. Do rzeczy ;)
Jak widzicie, trochę poeksperymentowałam (fajne słowo) i zmieniłam wystrój bloga. Jeszcze się uczę, nawet jeśli niedługo wybije rocznica Shirohotaru’s Blog. Dziwne, nie?  Za kilka miesięcy dobiegnie rok, a ja tak mało napisałam. Ah. Chyba muszę się bardziej przyłożyć. Proszę, piszcie w komentarzach co jeszcze zmienić, ewentualne rady też przydałyby mi się na gg (numer gdzieś tam wyszperacie). Nie wrzeszczeć za jakiekolwiek błędy, nie mam doświadczenia.

(nie mogłam się powstrzymać…)

Druga sprawa, która łazi mi po głowie od dłuższego czasu to… nic innego, jak musical. Tenimyu, sezon drugi. Prawdę mówiąc szykowałam się na jego obejrzenie już kilka miesięcy. Nawet przełamałam lenistwo i trochę stronę potłumaczyłam, żeby cokolwiek zrozumieć. Marnie mi to szło, ale co tam. Na DVD jeszcze trochę sobie poczekam, ale to nie zabrania mi oceniania spektaklu już teraz, chociaż w małym stopniu.


Naprawdę, myślałam, że 5 cast Seigaku jest cienki. Przyzwyczaiłam się i doszłam do wniosku, że miał więcej zalet niż wad. Np. piękny głos Tezuki, czy Echizena. Teraz, po odsłuchaniu kilku demo z niedługo mającego wyjść drugiego sezonu jestem… załamana. Na całe Seigaku podobają mi się może dwie postacie? To i tak naciągane. Kikumaru jest fajny, taki słodki i niewinny, idealnie przedstawiony. Fuji także trzyma jakiś tam poziom. Szok, jaki przeżyłam po zobaczeniu Oishiego… Myślałam, że karetka mnie zabierze na oddział intensywny. Co to u licha jest?! Aktor dobrany jest fatalnie! Nie, nie i jeszcze raz nie! >.<
Co jeszcze… A, drużyna Fudomine. Nie liczyłam na coś oszałamiającego, ale nie jest źle. Mogłabym się nawet zmusić do określenia “jest dobrze”. Jednego aktora skądś kojarzę, ale nie pamiętam skąd ;)
Pozostaje mi tylko iskierka nadziei, że 6 cast Seigaku szybko zniknie z moich oczu (chociaż Kikumaru i Fuji mogą zostać, zezwalam x3) i zastąpi go jakaś fajna ekipa. Błagam wręcz. Obawiam się, że jakieś kilka musicali pojawi się nowy cast Rikkai… Jeśli go zniszczą, ruszą palcem, to nie ręczę za siebie! Nie pozwolę zniszczyć jednej z lepszych mangowych drużyn tenisowych, która ma potencjał, a co!

Sayonara!

PS: Zaznaczam, że nie oglądałam drugiego sezonu. Moją opinię opieram na paru piosenkach i wywiadach. Może się coś zmieni, nie mam pojęcia. Kiedy musical wyjdzie opiszę go całego. Miałam taki pomysł już wcześniej. Może go wprowadzę w życie…

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.