Nie bić! Tłumaczyć!
Piękny zastój, ne? To wszystko przez szkołę (ta, wiem, większość ludzi w moim wieku tak mówi). Pozostaje przy opinii, że to organizacja, która człowiekowi nawet w kiblu nie da spokojnie posiedzieć. Ale co zrobić. W końcu to już trzecia klasa, egzaminy i te sprawy. E?! Właśnie sobie przypomniałam, że na następny czwartek mam ponad 100 słówek z niemca. A umiem może z dwa? Ksso ; /

Ale przejdźmy do konkretów. Mam długi weekend (od wczoraj), więc postanowiłam wypełnić sobie czas czymś przyjemnym. A co w moim przypadku będzie dobrą rozrywką? Musical! Oglądanie podrząd jednego Tenimyu staje się już nudne, niech wydadzą kolejny sezon. Tak więc, szukałam czegoś innego. A jakie było me zdziwienie, jak zobaczyłam, że ktoś przetłumaczył kawałek przedstawienia! Jakiego? A no KUROSHITSUJI (uwielbiam łamać język osobom, które mają tyle wspólnego z Japonią, co parówki z mięsem). Fakt, czytałam tylko z dwa rozdziały, bo później zabrakło czasu. Ale nic nie stało na przeszkodzie by kontynuować sagę o czarnym lokaju. Zbawienną tłumaczką jest Yumi, dziewczyna z Kielc. Ale czym byłaby ta notka bez dowodów. A no, zapraszam na profil:
http://www.youtube.com/user/YumiMizuno01
Uważam, że tłumaczenie jest niezwykłe na swój sposób. Mało osób miałoby tyle ambicji, żeby przełożyć musical na język polski. Pomijając już fakt, że sama próbowałam ten profesji i szczerze powiedziawszy nie szło po maśle.
Na koniec notki. Gomen za taką przerwę, chociaż wątpie czy ktoś czyta moje wypociny. Po drugie chcę polecić suby Yumi. Wielka chwała jej, że się tego podjęła
Sayonara ;3
Komentarze